Fakty i mity na temat smoczków dziecięcych

Fakty i mity na temat smoczków dziecięcych

Każde dziecko przychodzi na świat z silnie wykształconym odruchem ssania. Zatem smoczek wydaje się perfekcyjnym przedmiotem do rozwoju dziecka. Obniża poziom frustracji oraz daje ukojenie. Mimo to używanie smoczka już od najmłodszych chwil życia ma swoich przeciwników. Sugerują oni, iż dziecko, które długotrwale używa smoczka  ma większe szanse na rozwój wad zgryzu oraz próchnicy. Która strona ma rację? Jakie są fakty i mity na temat smoczków?

Fakty i mity o smoczkach dziecięcych

Ssanie to dla malucha odruch naturalny. To nie tylko sposób odżywiania dziecka, ale także możliwość zaspokajania najważniejszych potrzeb – bezpieczeństwa, ciepła i bliskości. Jednak każdy maluch jest inny i tym samym posiada inne wymagania. Niektórym pociechom wystarcza tylko ssanie piersi podczas karmienia, inne potrzebują smoczka, by poczuć się bezpiecznie. W miarę dojrzewania, łaknienie ssania mija. Ma to miejsce już na przełomie szóstego miesiąca życia, a sam odruch powinien zanikać pomiędzy 1 i 2 rokiem życia. W większości przypadków to przedłużanie ssania smoczka przynosi negatywne konsekwencje. Wieloletnie ssanie smoczka przez dziecko przyczynia się do powstawania coraz większych problemów z uzębieniem. Nadmierne używanie smoczka może skutkować również tym, że nawet starsze dziecko w trudnych chwilach zacznie się domagać ssania.

 Jak używać smoczka?

Smoczki dziecięce są nieodzownym elementem dorastania niemowlaka. Jednak należy ich używać z głową. Od szóstego miesiąca życia warto stopniowo odzwyczajać dziecko od smoczka. Problem może pojawiać się wtedy, gdy dziecko nadal czuje silną potrzebę ssania. Może wtedy zacząć ssać palca. W takim przypadku lepiej jest dalej dawać dziecku smoczek, ponieważ jest to zdecydowanie korzystniejsze dla rozwoju dziecka. 

 

Fakty i mity na temat smoczków dziecięcych